Stary człowiek i morze - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
”przecież go zabiję. W całej wielkości i chwale (…) pokażę mu, co potrafi człowiek i co człowiek może wytrzymać.”
Dla dodania sobie pewności i wiary wspomina spektakularne zwycięstwo nad najsilniejszym w Casablance Murzynem. Stoczyli oni kiedyś walkę na rękę trwającą kilkanaście godzin, kiedy już żądano uznania remisu „Stary zebrał wszystkie siły i przegiął rękę Murzyna w dół”, odnosząc zwycięstwo. Pokonał go nie tyle silą mięśni, co siłą woli.
„Doszedł do wniosku, że może pokonać każdego, jeżeli dostatecznie się uprze…”
Teraz podobną walkę toczy na morzu. Nie walczy jedynie z rybą, ale także z własnymi słabościami, starością i prześladującym go pechem. Walczy z żywiołem, własną ułomną fizycznością, przezwycięża własne zmęczenie, czyni wszystko by przetrwać i zachować honor. Narzuca sobie pewien rygor, jest wewnętrznie zdyscyplinowany, każdy ruch podporządkowuje kontroli nad rybą.

Podczas kilkudziesięciu godzin walki nie ma chwili zwątpienia, nie pada z jego ust słowo skargi. Mimo iż ręce krwawią i męczy go dokuczliwy ból oraz zawroty głowy, powtarza sobie „…potrafię wytrzymać. Musisz wytrzymać. Nawet nie ma o czym gadać. Bądź spokojny i silny, mój stary”. Mobilizuje swoje ciało do nadludzkiego wysiłku: „Ciągnijcie, ręce, wytrzymajcie nogi. Wytrwaj głowo. Nigdy mnie nie zawiodłaś”. Nie użala się nad sobą i swoim losem, żal mu jedynie ryby.

Wszystkie słowa wypowiadane przez Santiago, mają nie tylko dodać otuchy, są również pełne optymizmu i nadziei wbrew nadziei. „Głupio jest nie mieć nadziei” – powtarza.

Jednak po zabiciu ryby nie kończy się jego walka. Ucieszony sukcesem przeliczał już zyski, tymczasem morze nie poddało się tak łatwo. W powrotnej, dalekiej drodze do domu pojawiają się rekiny zjadające stopniowo marlina. Stary walczy z nimi najpierw harpunem, a po jego stracie nożem i rumplem. Wyrzuca sobie, że nie zaopatrzył się w lepszą broń, że mimo ogromnego doświadczenia nie przewidział takiej sytuacji. Mimo iż stoi na z góry przegranej pozycji walczy do końca, nawet wówczas gdy z marlina pozostaje tylko szkielet, a on z wycieńczenia czuje już smak krwi w ustach. Po zabiciu rekina wypowiada znamienne słowa:

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Losy Santiago
2  Motyw przyjaźni w „Starym człowieku i morzu”
3  Czas i miejsce akcji „Starego człowieka i morza”



Komentarze
artykuł / utwór: Stary człowiek i morze - streszczenie


  • "Stary człowiek i morze - streszczenie - Anonim () kiedy byłam młodsza nie miałam c zasu na lektury ,też uważałam je za głupie i bez sensu. żaden nauczyciel nie potrafił mnie nimi zainteresować, terz jako dojrzała osoba czytam je i jestm zachwycona ile tu jest mądrości i piękna... do lektur trzeba dojżeć" - najpierw naucz się pisać !
    mke (robst {at} vp.pl)

  • Nie każdy musi lubić czytać książki, to nie znaczy że od razu jest głupi czy coś w tym stylu.Uważam że streszczenia są bardzo przydatne , a no i na koniec pozdrawiam osoby które nie lubią czytać bo sama nie lubię :D :!! ~.~
    Hipolita ()

  • książka daje dużo do myślenia,przede wszystkim jak się nie poddać podczas tylu nie powodzeń.Jak dojść do celu mimo porażek,które podtyka nam los.To także sztuka rozmowy z samym sobą.
    Magdalena (mada27lena {at} interia.pl)

  • ehem. jasne. u niektórych wychodzą właśnie skutki nie czytania lektur. ;) mi się podoba ta lektura. na początku była nudna, ale z końcem stawała się coraz fajniejsza. :) przyznam, że byłam zawiedziona zakończenia huehue aż mi się płakać zachciało lol ;))
    żaneta (rzanetka1 {at} wp.pl)

  • ehem. jasne. u niektórych wychodzą właśnie skutki nie czytania lektur. ;) mi się podoba ta lektura. na początku była nudna, ale z końcem stawała się coraz fajniejsza. :) przyznam, że byłam zawiedziona zakończenia huehue aż mi się płakać zachciało lol ;))
    żaneta (rzanetka1 {at} wp.pl)

  • Ja uważam, że jest to jedna z najlepszych lektur w gimnazjum. Uwielbiam taki melancholijny nastrój w książkach. Przeżycia wewnętrzne głównego bohatera były ładnie zgrane z wydarzeniami, które działy się w danej chwili. Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że jest to moja ulubiona książka choć pozostawia po sobie pewien niedosyt.
    Miron (zmierzch202325 {at} wp.pl)

  • Ja jestem akurat w takiej sytuacji,że w szkolnej bibliotece nie ma już żadnego egzemplarza tej książki,a muszę ją na jutro przeczytać. Streszczenia są przydatne,i to bardzo.
    Patryk ()

  • Ksiazka jak dla mnie jest po prostu mierna. Przeslanie, ok, ale od stylistyki robilo mi sie niedobrze. Zastanawia mnie, czy to ciagle "bylo" i "bylo" to sprawka tlumacza, czy autora. Moim zdaniem powinno sie zaktualizowac liste szkolnych lektur. Jest naprawde wiele dobrze napisanych i dosyc lubianych przez mlodziez ksiazek, ktore poruszaja te same problemy, co lektury, niekiedy nawet bardziej doglebnie. Uwazam, ze przez dobor takich lektur jak "Stary czlowiek i morze" czy "Krzyzacy" zniecheca sie mlodych ludzi do siegania po ksiazki. Sama bardzo lubie czytac, ale widze po swojej klasie - nie znaja sie na ksiazkach i nawet nie chca poznac, bo czytanie kojarzy im sie z nuda. PS. Przepraszam za brak polskich znakow. Obecnie nie mam dostepu do zwyklego komputera, a tablet uniemozliwia stosowanie typowych dla Polski literek :-) Pozdrawiam wszystkich uczestnikow dyskusji
    Nefryt (morrigan {at} onet.pl)

  • Ta książka jest masakrycznie beznadziejna!!! To było tak cholernie nudne i żałosne że ledwo co nie zasnełam czytając to gówno!!! Przez całą ksiązke łowił rybe a potem i tak ja zżarły rekiny - NOI? może i to ma jakieś przesłanie, ale ja tu nie wiedze rzadnego, to tylko strata czasuuu.....
    Ant. (nalesniki {at} op.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: