Losy Santiago
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Stary Santiago był najlepszym rybakiem w swojej wiosce, a może nawet na całek Kubie, lecz od osiemdziesięciu czterech dni nie złowił żadnej ryby, którą mógłby sprzedać na targu. Mieszkańcy osady byli przekonani, że prześladuje go wielki pech, dlatego nadali mu pseudonim salao (pechowiec) i w obawie o własne szczęście odsunęli się od niego. Jedyną osobą, która wiernie trwała przy rybaku był chłopiec imieniem Manolin. Właśnie jemu starzec wyznał, że zamierza wypłynąć bardzo głęboko w morze, by tam szukać swojego szczęścia i wielkich ryb.

Następnego poranka, Santiago z pomocą chłopca oporządził łódź i razem z innymi rybakami wypłynął na morze. W odróżnieniu od kolegów po fachu, starzec odpłynął tak daleko, że z czasem stracił horyzont z zasięgu wzroku. Po kilku godzinach jedną z jego przynęt chwyciła ryba tak wielka, że doświadczony rybak nie mógł uwierzyć w jej rozmiary.

Marlin z łatwością holował łódkę Santiago przez wiele godzin, zaciągając ją wiele mil w głąb morza. Rybak nawet nie próbował walczyć z rybą, ponieważ od razu zdał sobie sprawę, że dopóki ta się nie zmęczy, to nie ma z nią żadnych szans. Mądry starzec zwracał się do marlina z wielkim szacunkiem i podziwem. Z niecierpliwością czekał, aż ryba wyskoczy nad powierzchnię wody, ponieważ nie mógł doczekać się jej widoku. Ponadto wówczas nabrałaby ona pęcherzy powietrza i mogłaby zanurzyć się w głębiny, co oznaczałoby zerwanie linki.

Holowanie było niezwykle wyczerpujące dla bohatera. Jego stare dłonie obficie krwawiły od tarcia linki, a w dodatku nękały go skurcze. Nagle, po kilku godzinach zmagań, marlin wyskoczył w górę i ukazał się rybakowi w pełnej okazałości. Santiago z przerażeniem i zachwytem zorientował się, że ma do czynienia z rybą większą niż jego łódka.

Osamotniony Santiago poszukiwał motywacji do stoczenia morderczego pojedynku z wielką rybą. Początkowo zwrócił się z prośbą o pomoc do Boga, lecz nie był człowiekiem zbyt religijnym. Następnie pomyślał o swoim wielkim idolu – Joe DiMaggio, baseballiście drużyny Jankesów z Nowego Jorku. Jednak najlepszą motywację odnalazł w swej pamięci. Przypomniał sobie, jak za czasów świetności, gdy był jeszcze młodym marynarzem, pokonał w siłowaniu na rękę wielkiego Murzyna w barze w Casablance. Ich pojedynek trwał kilkanaście godzin, lecz ostatecznie to Santiago został czempionem, chociaż nikt się tego nie spodziewał.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Stary człowiek i morze - cytaty
2  Stary człowiek i morze - charakterystyka bohaterów
3  Motyw starości w „Starym człowieku i morzu”



Komentarze
artykuł / utwór: Losy Santiago




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: